Wyd. Starostwo Powiatowe w Ropczycach; 2026 r.

Tytułowe „5000 godzin” to około pół roku – dokładnie tyle czasu autor spędził w potwornych realiach niemieckiego obozu koncentracyjnego w Płaszowie. Co najbardziej niezwykłe, te dramatyczne wspomnienia nie zostały spisane klasyczną prozą. Autor ubrał je w formę poetycką, cechującą się niezwykłą dyscypliną literacką. Z tego powodu przez regionalnych recenzentów bywa ona nazywana nawet „ropczyckim Panem Tadeuszem”. To świadectwo okrucieństwa wojny, ale też niezłomnej wiary, nadziei i ocalenia.

Kim był autor? Ks. kanonik Franciszek Jarząb-Łagowski (urodzony w Gnojnicy na Podkarpaciu) w momencie aresztowania przez hitlerowców miał zaledwie 15 lat. Przeżył piekło obozu, a po wojnie wstąpił do seminarium i przez kilkadziesiąt lat służył jako oddany kapłan (m.in. wieloletni duszpasterz akademicki w diecezji gdańskiej). Co ciekawe, przez większość życia milczał na temat swoich traumatycznych przeżyć obozowych. Dopiero w latach 80 zaczął spisywać to, co nosił w sercu. Pamięć o jego losach przetrwała właśnie dzięki tej publikacji.

Wróć do góry